
![]() |
|
Klienci są bardzo zadowoleni, że nie muszą naciskać na nas, by otrzymać nowy
produkt, o którym „gdzieś” usłyszeli – powiedział nam Maciej Ostrowski, szef
działu handlowego Plastico Sp. z o.o z Kołobrzegu. – Przywiązujemy wielką wagę do tego, aby postrzegano nas jako firmę, która nie boi się wprowadzać na rynek nowych, niszowych produktów. Dysponujemy kadrą złożoną z osób o kilkunastoletnim stażu pracy w branży okiennej, możemy więc podejmować się wykonania konstrukcji specjalnych. Lubimy wyzwania i jesteśmy do nich przygotowani. Przypomnijmy, że autoPilot Comfort to unikalne okucie o bardzo rozbudowanych walorach techniczno-użytkowych. Łączy w sobie 3 sposoby wietrzenia: tradycyjne otwieranie, uchylanie i bezpieczną wentylację przy skrzydle nieznacznie odsuniętym od ramy. Gdy skrzydło jest odsunięte, świeże powietrze w naturalny sposób napływa dołem, a zużyte jest wypychane górą. Podczas wietrzenia okno spełnia parametry bezpieczeństwa takie jak przy zamkniętym oknie. |
![]() |
|
Maciej Ostrowski uważa, że odbiorcami okucia Comfort mogą być banki, instytucje
stosujące procedury podwyższonego nadzoru oraz osiedla mieszkaniowe o dozorze
24h/dobę. Oczywiście zdarzają się też indywidualni odbiorcy, jednakże cena jest
dla nich ciągle jeszcze dużą barierą. Pan Ostrowski jest zdania, że to się
zmieni i że docelowo będą mogli oferować to rozwiązanie nie do jednego okna w
jednym pomieszczeniu, ale do wszystkich okien na parterze domu jednorodzinnego. Zdaniem Ryszarda Obidzińskiego, dyrektora PPHU Grzegorz Mielczarek klienci interesują się nowościami i z przyjemnością je przyjmują. Mają w świadomości, że autoPilot Comfort to coś wyjątkowego. Jak zauważyliśmy, firma Mielczarek z zaangażowaniem kreuje wizerunek nowego produktu. Na stronie internetowej www.mielczarek.winkhaus.pl czytamy o „Mercedesie wśród okien”. |
![]() |
|
Określenie, że Comfort to produkt droższy jest względne. Biorąc pod uwagę
całościową cenę okna, zmiana okuć ma na nią wpływ niewielki. W opinii pana Obidzińskiego okucie Comfort dobrze sprawdzałoby się w szkołach – w salach lekcyjnych. Odstawienie skrzydła przy zamkniętej na klucz klamce to mogłaby być recepta na uniknięcie nieprzyjemnego zaduchu a z drugiej strony – „majstrowania” uczniów przy oknach. Jak wiemy, bywa ono niebezpieczne zarówno dla szkolnej dziatwy jak i samej stolarki. |
|
|
| Drukuj stronę | |
| Na górę | |