Znalazł się pan wśród nominowanych do nagród portalu Oknonet aż w dwóch kategoriach. Serdecznie gratuluję! Splendor to tym większy, że nominowanych wskazywali koledzy z branży, często konkurencja. Proszę nam zdradzić, jak się zdobywa takie uznanie?
No cóż, po prostu trzeba starać się robić dobrą robotę. Nominacja była dla mnie absolutnym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że było mi ogromnie miło. Takie wyróżnienie to zastrzyk motywacji do dalszej pracy, chyba dla każdego.
Skoro już mowa o dobrej robocie to sięgnijmy do "Traktatu o dobrej robocie" Tadeusza Kotarbińskiego. Z uzasadnienia nominacji do nagrody wynika, że fachowcy cenią pana przede wszystkim za skuteczność. W myśl zasad prakseologii, której twórcą jest właśnie Kotarbiński, skuteczność działania jest ściśle związana z osiągnięciem zamierzonego celu. Jakie cele najczęściej stawiają przed panem producenci okien, decydując się na wdrożenia proponowanych przez was projektów?
Zazwyczaj jest to jeden z trzech celów. Problemy z brakiem wykwalifikowanej kadry i rosnące koszty pracy zmuszają naszych klientów do podejmowania prób zwiększenia wydajności produkcji. Takie możliwości stwarza automatyzacja. Ale nie tylko. Czasem wystarczy w istocie swej niewielka zmiana organizacji pracy lub ustawienia maszyn, aby uzyskać poprawę wydajności zakładu nawet o kilkanaście procent. Drugi powód, dla którego nasi klienci decydują się na wdrożenia, to oszczędności wynikające z lepszego wykorzystania materiałów i zmniejszenia ilości odpadów. Koronnym na to dowodem jest wielkie powodzenie naszego projektu optymalizacji cięcia profili z PCW, który pozwala zmniejszyć zużycie profili i wzmocnień o minimum 5%. Przy okazji poprawiamy organizację całego procesu cięcia i sortowania profili oraz ich dalszej obróbki na maszynach. Ma to przełożenie na zwiększenie wydajności produkcji. Pojawia się tu też 3 argument, który przekonuje naszych klientów do projektu: automatyzacja prowadzi do zwiększenia dokładności wykonywania czynności produkcyjnych i poprawy jakości produktu końcowego. Dla wielu z naszych klientów jest to naprawdę istotna kwestia.
Na czym polega projekt WH Piła? Czy jest to stricte automatyzacja piły do cięcia profili, czy bardziej rozbudowane wdrożenie?
Automatyzacja piły wymaga wykonania prac dwojakiego rodzaju. Po pierwsze należy zmodernizować istniejącą maszynę pod względem technicznym, a po drugie - sprząc to zmodernizowane urządzenie z programem sterującym WH Piła. Aby automatyzacja się powiodła, należy zainstalować na pile i uruchomić szereg podzespołów mechanicznych i elektrycznych, które będą sterowane przez program WH Piła.
Automatyzacja piły znacznie poprawia dokładność cięcia profili. Tolerancja cięcia po modernizacji zmniejsza się do +/-0,4mm! Ale to nie wszystko. Niezwykle ważnym elementem wdrożenia jest optymalizacja rozkroju profili. Polega ona na takim rozplanowaniu cięcia elementów z poszczególnych bel profilu, aby odpad był minimalny lub odpad, który pozostanie, można było jeszcze wykorzystać. Dzięki temu zakupy surowca są idealnie dopasowa-ne do potrzeb danego zakładu. Optymalizacja odbywa się automatycznie w programie WH OKNA. Na jej podstawie powstają listy cięć. Następnie na podstawie danych z programu WH Piła drukowane są etykiety, naklejane na profile po ucięciu. Zawierają one m.in. kod kreskowy, który jednoznacznie identyfikuje dany element. Ucięte elementy trafiają na specjalne stojaki, gdzie znajdują się do momentu, aż zostaną pobrane do następnego etapu produkcyjnego.
Jest to zatem projekt zaawansowany: nie tylko modernizacja maszyny, ale całościowa poprawa organizacji procesu cięcia wraz ze zmniejszeniem ilości odpadów nieużytecznych. Czy stacja montażu okuć to równie kompleksowa propozycja?
Stacja do montażu okuć to nasz nowy projekt, który realizujemy od początku zeszłego roku. Mamy już na koncie 28 wdrożeń, więc wygląda na to, że zainteresowanie jest spore.
Stacja do montażu okuć, którą proponujemy naszym klientom, pozwala na daleko idącą optymalizację okuwania. Usprawniamy i przyspieszamy docinanie okuć na wymiar skrzydła, a także porządkujemy składowanie okuć - w specjalnym magazynie. Automatyzując przykręcanie okuć na skrzydle, uzyskujemy większą wydajność okuwania. Nawet o 60%! Klienci, u których wdrożyliśmy to rozwiązanie, podkreślają, że wydajność to jedno, ale dla nich liczy się też poprawa komfortu i bezpieczeństwa pracy. W przypadku naszej stacji do okuwania jest to zaleta bezapelacyjna. Dostrzegają ją sami pracownicy, którzy nie wyobrażają już sobie pracy na starym stanowisku.
Instalacja stacji łączy poprawę organizacji montażu okuć z automatyzacją niektórych elementów tego procesu. Czy projekt ten koncentruje się tylko na okuwaniu?
Wdrożenie stacji do okuwania można powiązać z szerszym projektem informatyczno-technicznym WH Net. Chodzi tu o moduł programu WH OKNA, który umożliwia tak zwany bezpapierowy obieg dokumentów produkcyjnych. Wykorzystujemy technologię kodów kreskowych i skanerów do rejestrowania każdej istotnej czynności wykonywanej w procesie produkcji okna. Dzięki temu na stanowisku okuwania pojawia się lista zleceń. Otrzymujemy też on-line spis okuć potrzebnych do danego zlecenia. W tym momencie montażysta może rozpocząć okuwanie. Jeśli firma używa modułu WH Net, raporty on-line pojawiają się - rzecz jasna - nie tylko na stanowisku okuwania, lecz na wszystkich stanowiskach, na których okno poddawane jest obróbce.
Na Budmie była też mowa o innego rodzaju projektach optymalizacji produkcji, niezwiązanych z zakupem nowych maszyn. Na czym polegają te usługi?
Jeśli chodzi o stricte organizacyjną optymalizację produkcji, specjalizuje się w niej mój kolega - Andrzej Paziewski. Uczestniczył już w wielu operacjach przeorganizowania hali produkcji okien i ma ogromne doświadczenie. Też jest niezły w prakseologii... Andrzej z pewnością sypałby przykładami jak z rękawa. Ja powiem tylko, że optymalizacja procesu wytwórczego polega na zlikwidowaniu lub zminimalizowaniu ograniczeń, które narzucają kształt i wielkość hali, stosowana technologia, ludzkie przyzwyczajenia. Koszty takich działań są niewielkie, a efekty odczuwamy natychmiast. Zanim podejmiemy decyzję o zakupie nowych maszyn, warto skorzystać więc z pomocy specjalisty, który oceni, czy taka inwestycja naprawdę jest konieczna.
Bardzo dziękuję za rozmowę. Życzę kolejnych 130 udanych wdrożeń
Zofia Kott
| |
| Drukuj stronę | |